Lauren Olivier - Delirium


Delirium
Lauren Olivier
Tytuł oryginalny: Delirium
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Delirium #1
Rok wydania: 2012




"Ze wszystkich chorób najgorsze są te, które pozwalają człowiekowi wierzyć, że ma się dobrze"

Lena jest dziewczyną bardzo specyficzną. A tak przynajmniej to odebrałam, jednak dla ogólnej sytuacji książki jest zwyczajna, a wręcz wzorowa. Nie wychyla się, jest spokojna i przede wszystkim wierzy w to co jej powiedzą. Po dramatycznych przejściach z jej matką jest jeszcze bardziej utwierdzona w tym, że miłość to śmiertelna choroba. Jak to już bywa każdy w życiu ma pewien przełom, a dla Leny był w szczególności trudny, ze względu na jej strach. Podczas swojej przemiany czy też operacji coś idzie nie tak jak powinno. Widzi chłopaka, od którego widoku dech jej zapiera.
I wtedy dzieje się coś czego ani główna bohaterka nie chce, ani nikt z jej rodziny. Zakochuje się w boskim Aleksie. Spędzają naprawdę cudowne chwile podczas, gdy czas do kolejnego zabiegu mija nieubłaganie. To, że miłość Leny jest czymś zakazanym, ale ona zaczyna usilnie wierzyć, że to uczucie jest cudowne.

Książka od pierwszych stron mnie zachwyciła, chociaż byłam wtedy w bardzo trudnym okresie. Właśnie przez miłość i to mnie zgubiło. Ale wracając do książki to: Lena była bardzo miłą dla czytelnika postacią, trochę naiwną, ale również odważna i inteligentna. Bardzo podobało mi się jak zajmowała się swoją młodszą kuzynką Grace. Jej przyjaciółka Hannah była wręcz jej przeciwieństwem i do tej pory nie wiem jak się przyjaźniły. O ile Lena zdobyła moją sympatię to Hannah odrzuciłam po pierwszych kilku stronach. Po prostu była taką małą buntowniczką, którą Lena musiała wyciągać z każdej opresji.
Zostaje jeszcze Alex. Człowieku, gdybyś wiedział co ze mną zrobiłeś to na pewno nie byłbyś taki uprzejmy. Przez długi czas to właśnie on był moim cichym marzeniem. Opiekuńczy, przystojny, odważny i po prostu cudowny. 

W książce bardzo podobały mi się notki czy też cytaty (jak kto woli) na początku każdego rozdziału. Dawały, jakby to powiedzieć, jakieś odniesienie(?). Ogólnie rzecz biorąc powieść nie jest banalna i jest bardzo dobrze napisana. Autorka od pierwszych stron chce nam coś przekazać i nie ma gdzieś w połowie bezsensownych zdań, które nikomu na nic się nie zdadzą. Pisze bardzo płynnie i tak również się czyta. Mogę Was zapewnić, że sięgnęłabym bez najmniejszego zawahania po tę książkę, żeby przeczytać ją jeszcze raz. I zrobię to również z każdą inną książką Pani Oliver.

"Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą."


Delirium | Pandemonium | Requiem
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger