Veronica Rossi - Przez bezmiar nocy


Przez bezmiar nocy
Veronica Rossi
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Przez burze ognia #2
Data wydania: 28.08.2013


Perry pod koniec pierwszej części został Wodzem Krwi plemienia Fal, ale mimo tego jego ludzie po prostu mu nie ufają. A do tego przyprowadza on do wioski Osadniczkę, która jest Audem. Próba zabójstwa podczas nadawania Znaczeń Arii, plotki i nieprzychylne spojrzenia nie wróżą za dobrze pięknej miłości. Perry chce być z Arią, kocha ją, jest jej oddany, ale musi wybierać: uczucia a swoją rodzina czy też domem vel całym Plemieniem. I wybiera. Właściwie? Aria opuszcza swój nowy dom i wyrusza wraz ze swoim przyjacielem - Roar'em, do Liv. Olivia wróciła do Rogów, żeby chronić Plemię brata, jednak nikt nie pytał jej co czuje podczas rozłąki z tymi, których kocha.

" - Wiem, że jestem jedyną dziewczyną, której jest bezgranicznie oddany.
[...]
- Zabiję cię, jeśli go skrzywdzisz."

W drugiej części bohaterowie zmagają się z brakiem akceptacji na wszystkich płaszczyznach uczuciowych. Na dokładkę burze eterowe się nasilają a życie ludzi jest coraz większym niebezpieczeństwie.

Z przykrością muszę stwierdzić, że drugi tom jest gorszy od pierwszego. Autorka nadal zachwyca stylem, narracją, jak i charakterystyką bohaterów, ale widać, że jest to po prostu cześć przejściowa z pierwszej do trzeciej. Tak jakby trylogia była czymś znaczącym. Na dodatek wątek rozłąki Perry'ego i Arii doprowadził mnie do szaleństwa. Nigdy nie lubiłam właśnie takiego (głupiego) postępowania autora, który usilnie stara się rozdzielić głównych bohaterów.

" - Stać cię na kogoś lepszego, biedroneczko.
Aria potrząsnęła głową.
- Wręcz przeciwnie."

Jakby tego było mało czytając miałam wrażenie, że postać Peregrine'a jest dość nijaka.Raz był odważny i, że tak powiem, był pogromcą dziewiczych serc, a kiedy indziej rozhisteryzowany jak panienka. Rwałam sobie włosy z głowy przez to niedopatrzenie, choć może był to specjalny zabieg, który miał na celu pokazać Czytelnikowi, że dzięki miłości stajemy się silniejsi a bez jesteśmy słabi.


" - Spróbujemy jeszcze raz?"


Jak również w pierwszej części jest podział na narrację ze strony dwójki głównych bohaterów jest praktycznym zastosowaniem. Można oddzielić od siebie miejsca, w jakich bohaterowie się aktualnie znajdują oraz ich uczucia.

Jeśli napisałabym, że tym tomem Veronica Rossi mnie rozczarowała, to skłamałabym. To co czuję nie jest rozczarowaniem, a raczej niedosytem, który jest spotęgowany ostatnimi rozdziałami powieści.

" - Jesteś tu - powiedziała. - Nie byłam pewna, czy przyjdziesz.
- Wyruszyłem, kiedy tylko..."


Moja ocena: 5


Przez burze ognia | Przez bezmiar nocy | Niebo
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger