Cassandra Clare - Miasto upadłych aniołów


Miasto upadłych aniołów
Cassandra Clare
Tytuł oryginalny: City of Fallen Angels
Wydawnictwo: Mag
Seria: Dary anioła #4
Rok wydania: 2013


Kiedy Clary i Jase postanawiają zaryzykować i być razem, wbrew światu wszystko zaczyna się komplikować. Dziewczyna rozpoczyna szkolenie na Nocnego Łowce pełną parą, ale jej życie miłosne upada tak szybko, jak jeszcze nigdy. U reszty zgrai też nie zapowiada się różowo. Jace'a niepokoją przerażające koszmary, matka Simon'a odkrywa, że syn jest krwiopijcą, Alec'a trawi zazdrość o starą miłość Magnus'a, Izzy leczy swoją urażoną dumę. Nowi bohaterowie trwale wplatają się i mieszają w życiu naszych książkowych ulubieńców.

Już po raz czwarty wybrałam się w złowieszczy świat, który w tym tomie zapowiada się bardzo dobrze. Oczywiście z mojej strony takie jest, bo z punktu widzenia bohaterów jest inaczej, ale nie będę nic zdradzać. Cieszę się, że wytrwałam tak długo, bo własnie ta część jest kwintesencją całej serii (jak na razie) i zaczyna dziać się tak, jak powinno od początku. Nie sądziłam, że tym razem przeczytam od razu całą książkę, bez jakiejkolwiek przerwy.

Bohaterowie po prostu są wybitni i brak mi słów. Clary wreszcie zaczęła treningi i stała się samowystarczalną, odważną dziewczyną, która zaczyna brać sprawy w swoje ręce. Nie boi się walki i przede wszystkim i co najważniejsze! wie co robić, by nie umrzeć w sekundę (ale dwie). Jace za to staje się mrocznym charakterem, który zaprzyjaźnia się z Simon'em. Kto by przypuszczał, że uratowanie jego życia wiąże się z możliwością jego utraty? Simon został moim ulubieńcem, wreszcie ma jako takie jaja i da się go znieść. Nie znałam go od tej strony i zastanawiam się czy nie są, to przypadkiem cechy wampira.

Język jest dobry, miejscami jest zabawnie, gdzie indziej trochę ponuro. Bywały momenty, że naprawdę byłam przerażona zachowaniem bohaterów, bo nie znałam ich wcześniej. Naprawdę można poczuć prawdziwy niedosyt po czwartej części i chce się sięgnąć po kolejną. Fabuła, o dziwo, jest bardzo dobra, akcja płynie miarowo, nie ma żadnych niespodziewanych wyskoków.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam tę serie wszystkim przyszłym Nocnym Łowcą, chociaż by dla takich książek ja ta.


Miasto kości | Miasto popiołów Miasto szkła | Miasto upadłych aniołów | Miasto zagubionych dusz | Miasto niebiańskiego ognia
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger