J. A . Redmerski - Na krawędzi nigdy


Na krawędzi nigdy
Jessica Ann Redmerski
Tytuł oryginalny: The Edge of Never
Wydawnictwo: Filia
Seria: Na krawędzi nigdy #1
Rok wydania: 2014

W życiu każdego przychodzi czas na książkę, która zmienia wszystko, ale zarazem nic. Historia nieszcząca duszę i czytelniczy świat. Tak książka to arcydzieło i wiem, że nie powinnam pisać takich wielkich słów zachwytu i to na samym początku, ale uważam, że zaznaczenie tego już w pierwszych kilku słowach jest bardzo kluczowe dla całej recenzji oraz dla mojego spokojnego sumienia.

Tylko pamiętaj, by zawsze być sobą i nie bać się mówić tego, co myślisz, albo tego, by głośno marzyć.

Na krawędzi nigdy to nie kolejny romans z dziewczyną, która nie umie poradzić sobie z rzeczywistością z jakiegoś błahego powodu, który sobie wymyśliła i chłopak, który jest niczym Superman gotów ocalić ją przed każdym złem tego świata. Nie, tutaj problematyka dotyczy o wiele głębszych problemów, mocniejszych uczuć i przede wszystkim prawdziwej, wiecznej miłości.

Camryn jest dość specyficzną postacią, która myśli zupełnie wbrew systemowi i, o dziwo, naprawdę ją za to polubiłam.  Dla mnie doskonałym zabiegiem jest pokazanie, że Cam w  obliczu tak ogromnej straty jaką przeżywa, potrafi jeszcze funkcjonować. A jednak po dotkliwych wydarzeniach, tylko Andrew może pokazać jej jak piękny jest świat. Pomijając fakt, że ten facet jest tak nieziemsko cudowny, że wciąż trudno mi opisać jakie emocje wywoływała u mnie jego postać. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest schematyczny, chociaż myślę, że jego postać ma nieco głębsze znaczenie, niż bycie ratunkiem, ponieważ on sam jego potrzebuje.

Serce zawsze wygra z rozumem. Serce, chociaż lekkomyślne i samobójczo-masochistyczne, robiące wszystko po swojemu, zawsze utoruje sobie drogę.

Książkę czyta się szybko i nadal ma się chęć czytania więcej i więcej. Daje ogromny niedosyt i powalającego na łopatki kaca książkowego. Język jest lekki, dialogi zabawne, ale przy okazji powieść nie traci na emocjonalności. Będzie opętańczy śmiech, ukradkowe półuśmieszki, łzy i momenty zawahania się nad dalszą lekturą, ale wiecie co? To właśnie czyni tę powieść fantastyczną i od razu daje jej pozycję na najwyższej półce moich ulubionych. Bohaterowie są naprawdę świetnie wykreowani i aż nie sposób ich nie polubić. Mają swoje wady i zalety, co daje nam wrażenie, że są z krwi i kości. Polecenie tej pozycji to tylko kwestia kilku dodatkowych słów, ponieważ to trzeba przeczytać.

Na krawędzi nigdy | Na krawędzi zawsze
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger