Nina Reichter - Ostatnia spowiedź. Tom II


Ostatnia spowiedź. Tom II
Nina Reichter
Tytuł oryginalny: Letze Beichte
Wydawnictwo: Novae Res 
Seria: Ostatnia spowiedź #2
Rok wydania: 2013


Po tragicznym wypadku Bradin'a, Tom i Allt próbują przekonać go, że to co o nich myśli to kłamstwo. Chłopak jednak idzie w zaparte i zaczyna nienawidzić ich. Dziewczyna zaczyna dostawać szału i robi wszystko, by odzyskać ukochanego. I w końcu jej się udaje. Brade wybacza jej i braty,wreszcie w spokoju może konsumować swoją miłość z najpiękniejsza dziewczyną na świecie. Jednak, oboje zapominają o tym, jakie życie wiedzie gwiazda rocka, że ich miłość będzie wystawiana na poważne próby. Przekonywanie o wyjeździe w trasę koncertową, długie kłótni o przyszłość, plany na życie. Czy ta dwójka zazna wreszcie spokojnej przyszłości w swoim towarzystwie?

Jeśli to w ogóle możliwe, to druga część jest jeszcze gorsza niż pierwsza. Początek jest nawet romantyczny, można uznać, że jest dobry. Zero trójkąta, marudzenia, świetna scena zgody między Ally a Bradin'em. Nie byłam zaskoczona, ale czytało się co najmniej przyjemnie i szybko. Więc spodziewałam się, że jakoś to przetrwał, napiszę pozytywniejszą recenzją i będzie spokój. Jednak, autorka nie dała mi spokoju i napisała jeszcze gorszą pod każdym względem książkę, która skutecznie mnie odstraszyła, więc szybko nie sięgnę po kolejny tom.

Ally jest jeszcze większą, za przeproszeniem, idiotką niż w pierwszej części. Wynajdywała co nowe problemy, żeby uciec od swojego przeznaczenia. Od pierwszych stron, kiedy starała się odzyskać Brade'a była skazana na moją nienawiść i odrzucenie. Bardzo chciałabym ją polubić, ale niestety, skutecznie mi to uniemożliwiono. Tak samo było z Bradin'em, który okazał się jeszcze bardziej mazgającym się dzieciaczkiem, który nie może poradzić sobie ze światem i uczuciami. Zostaje jeszcze Tom, który należy do, mogłabym powiedzieć, ich Koszmarnego Trio, ale nie mam zamiaru obrażać mojej ulubionej serii Naznaczeni mężczyźni i pani Jennifer Crownover. Byłam zniesmaczona jego zachowaniem. O ile w pierwszej część był bez zastrzeżeń, tak teraz doprowadzał mnie do szalu.

Język jest w miarę do zniesienia, ale nadrabia się koszmar czytania akcją i fabułą, które są nudne, żałosne i przewidywalne. Wiem, jest wiele książek, których zakończenie można przewidzieć, ale tutaj nawet nie chce się dotrzeć do zakończenia. Z prawdziwym trudem dobrnęłam do końca tortur, którym było czytanie i mam nadzieję nigdy więcej nie spotkać się z tym tekstem.

Książka nie wniosła nic do mojego zasobu, nie ma żadnych przesłań, ukrytych metafor. Nie ma żadnego potępienia zachowań bohaterów. Mało zjadliwa niszowa książka, która jest tylko stratą czasu. Mogłabym jeszcze przymknąć oko, jeśli czytałoby się ją w miarę szybko. Do tego okładki nawet nie są ze sobą powiązane, co mocno mnie zdezorientowało.


Ostatnia spowiedź - tom I | Ostatnia spowiedź - tom II | Ostatnia spowiedź - tom III
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger