Jennifer Estep - Dotyk Gwen Frost


Dotyk Gwen Frost
Jennifer Estep
Tytuł oryginału: Touch of Frost
Wydawnictwo: Dreams
Seria: Akademia mitu #1
Rok wydania: 2012


Gwen Frost jest Cyganką, świetnie o tym wie i nawet nieźle zarabia na odnajdywaniu zagubionych rzeczy. Po śmierci mamy, trafia do Akademii mitu, miejsca, gdzie znajdzie się potomków najznamienitszych greckich, nordyckich, spartańskich i rzymskich wojowników, od koloru do wyboru. I Gwen jest sama, jak palec. Nie za bardzo rozumie, dlaczego profesor Metis przyszła do domu babci, żeby zabrać ją do elitarnej szkoły, gdzie samotna, ma zgłębiać historię nieco świrniętych, łaknących krwi wojowników. Zmuszona, żeby poradzić sobie w nowej szkole co rusz napotyka Logana Quinna, Daphne, którzy nie są do niej przyjaźnie nastawiani, zwłaszcza, że chłopak ją przeraża i fascynuje. Czy młoda Cyganka poradzi sobie w szkole i przede wszystkim nie da się zabić?

Stali bywalcy, mam nadzieję, że tacy są, doskonale wiedzą o mojej obsesji na punkcie mitologii, zwłaszcza greckiej. Pierwszy tom, rozpoczynający Akademię mitu wpadł mi w ręce kilka miesięcy temu, może w zeszłym roku. Niestety, nie przypadł mi do gustu, szybko o nim zapomniałam i, może kiedyś, zamierzałam wrócić, nie wiem.

Oprócz dość długie wstępu, kilku niuansów, które mi osobiście przeszkadzały, uważam, że książka jest świetna, ma potencjał. Nie powiem, że polubiłam główną bohaterkę od razu, wydała mi się śmieszna i trochę przygłupia jak na tak obiecującą historię. Po dwóch rozdziałach przekonałam się oraz poznałam ją trochę lepiej i od razu zmieniłam zdanie.

Gwendolyn Frost (do tego imienia mam lekką słabość, po Trylogii czasu) jest dziewczyną, zwyczajną siedemnastolatką, która ma dar. W nowej szkole jest nikim, co reszta rozpieszczonych dzieciaków usilnie jest pokazuje. Mimo, to ona nie daje za wygraną, choć lubi samotność przyciąga kłopoty jak magnes. Zabójstwo koleżanki, nie daje jej spokoju i stara się rozwikłać zagadkę. Podziwiam ją za odwagę, chęć pomocy oraz oddanie, który wykazała się nowo poznanym przyjaciołom.

Dość szczegółowo poznajemy również mrocznego i seksownego Logana, który skradł moje serce od razu, kiedy tylko się pojawił. W głębi serce nie mogłam się doczekać, aż wkroczy do akcji i dziwnym trafem zawsze wykazywał się prawdziwym rycerstwem. Jego czyny nie do końca były wyjaśnione, ale jeszcze kilka części przede mną. Za to Daphne jest dość specyficzna, udaje królową, ale w rzeczywistość jest zupełnie inna.

Podsumowując bohaterowie dobrze wykreowani, ale moim zdaniem zbyt schematyczni. Sama powieść jest dość przewidywalna i widać, że autorka posługuje się utartymi schematami. Kilka akcji mnie zaskoczyło, przeraziło i rozśmieszyło, ale mimo wszytko będzie mi bardzo miło wrócić między mury Akademii, do Gwen i Logana.

Polecam miłośniczką paranormal romance, mitologii, fantastyki czy po prostu dobrym, odprężającym książką, które bawią i dają lekki dreszczyk emocji.


 Wina Gwen Frost | Midnight Frost | Killer Frost 
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger