Lissa Price - Starter


Starter
Lisa Price
Tytuł oryginalny: Starters
Wydawnictwo: Albatros
Seria: Starter #1
Rok wydania: 2015




Callie straciła swoich rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich w wieku między 20 a 60 lat. Ona i jej młodszy brat, Tyler, uciekają, żyjąc jako osadnicy razem z ich przyjacielem Michaelem i walczą ze regenatami, którzy byliby w stanie zabić ich choćby dla ciastka. 


Jedyną nadzieją Callie jest „Prime Destinations”, niepokojące miejsce w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Old Man. Ukrywa on nastolatków, aby wypożyczyć ich ciała Enders’om – seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pieniądze utrzymają ją, Tylera i Michaela żywych, więc zgadza się być dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie ma awarię i Callie budzi się w życiu Helen – kobiety, która wypożyczyła jej ciało. Mieszka w jej domu, jeździ jej samochodami i umawia się z wnukiem senatora. Wszystko wygląda jak w bajce, dopóki Callie nie odkrywa, że Helen zamierza robić coś więcej, niż tylko imprezowanie – a plany Prime Destinations są dużo gorsze niż Callie mogła sobie kiedykolwiek wyobrazić…*

Na Startera miałam ogromną chrapkę. Świetna okładka, kolory, ciekawy opis - wypisz, wymaluj doskonała książka. Nie powiem, jak bardzo się, z początku, zawiodłam. Na okładce widnieje zachęta dla fanów Igrzysk śmierci, dla mnie jest to obraza do żywego, ponieważ serię Collins kocham, a przy powieści Price na początku nudziłam się i męczyłam. Było mi strasznie ciężko wbić się w fabułę i rolę, jaką dostała główna bohaterka, ponieważ jest ona z początku naiwna i mało przekonująca. Do nie porzucenia książki, zmusiła mnie oryginalność i Blake - już dla mnie typowy czynnik. Autorka, która dzieli stopniowo informacje, co w tym wypadku mnie nudziło, trochę przesadziła. 

Callie ma szesnaście lat i dla mnie jest to zdecydowanie za mało, jak na powierzoną jej rolę. Nie wiem, ale dla pisarzy jest to magiczny wiek (wierzcie mi, wcale nie jest) i usilnie wciskają nam, że musi dziać się coś niesamowitego, a na barki dziecka spadają kolejne obowiązki, jak w przypadku głównej bohaterki jej brat. Cal, wbrew pozorom i mojej niechęci, jest osobą odważną i lojalną. Jej głównym priorytetem jest znalezienie godnego domu dla chorego braciszka. Dziewczyna żyje w ciągłym stresie i strachu, co jestem w stanie zrozumieć. Jest bardzo dobrze zarysowaną i przemyślaną postacią. Książka aż bucha od jej uczuć i myśli, co daje nam całkowity wgląd w jej zachowanie i wybory.

Postaci drugoplanowe są, nie wszystkie, równie dobrze ukazane. Price stara się ubogacić książkę nie tylko opisami, ale też ludźmi. Można zauważyć, że postaci jest naprawdę sporo jak na zakrojony świat, po wielkiej bakteriologicznej wojnie. Wszystko jest nowe i oryginalne, co przyjemnie było czytać i zauważyć. Autorka osierociła Callie, Taylera i Michaela, dała bogactwo starszym ludziom i Blake'owi. Ważną rolę odgrywa również kobieta, Helena, która wynajęła ciało Callie.

Lissa Price chciała i zrobiła dobrą robotę, ale dla mnie książka nie ma jeszcze tego czegoś. Język jest lekki, ale za to cała reszta, ogrom zabójstwa, przytłacza. Książka nie jest lekką lekturą, ciężka wbija się w fabułę, akcja jest rozłożona, punkt kulminacyjny jest. Wszystko poprawnie, ale coś mi nie pasuję, ale jeszcze nie wiem co. Polecam miłośnikom gatunku, akcji. Co do uczucia, to za mało, zdecydowanie za mało. Wierzę, że jest to dobre otwarcie i autorka nie zniszczy tego. Miałam już kiedyś styczność z podobną serią i... no, po prostu nie wyszło. Czekam na drugą część.


Starter | Ender | ?


ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA, DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!

*Opis pochodzi od wydawnictwa
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger