Debbie Macomber - Dom nad zatoką


Dom nad zatoką
Debbie Macomber
Wydawnictwo: HarperCollins
Seria: Zatoka Cedrów #1
Rok wydania: 2010/2015


W powieści splatają się historie pięciu osób, precyzyjniej mówiąc - kobiet. Każda z nich jest inna, w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami życiowymi. Młoda mężatka, kobieta sukcesu, mężatka, rozwódka i starsza, spełniona starsza pani - mieszanka wybuchowa, materiał na świetną powieść! Ale czy tak było naprawdę?

Opis mówi nam co innego, niż zawiera książka. Miałam nadzieję na lekką lekturę, z delikatną dozą trudności i pięknym zakończeniem. Zwiodłam się, ponieważ oczekiwałam historii skupiającej się na Cecilii i Iana, a nie wszystkich dookoła. Za mało było głównych, opisowych bohaterów, którzy wcale nie okazali się tak cudowni, jak miałam nadzieję. Jak się okazało, rozczarowałam się na każdym stopniu powieści. Nie ustawiłam poprzeczki wysoko i Macomber ledwo ją przeskoczyła, po prostu trąciła drążek, który niebezpiecznie się poruszył.

Cecilia jest tak infantylną i, z początku, żałosną osóbką, że niemal płakałam, a już na pewno przeklinałam, jej zachowanie. Nigdy, może prawie nigdy, nie poznałam tak irytującej postaci. Ja nie wiem, ale mogłabym ją oskarżyć o rozdwojenie jaźni czy jakąś inną chorobę psychiczną. Za to Ian okazał się facetem, które nie wypuściłabym z rąk i posłuchałabym co ma do powiedzenia, a nie, jak w przypadku jego żony, która była zapatrzona w swoje biedne serduszko, bo przecież jej mąż nie poniósł żadnej szkody. Byli jeszcze Olivia i Jack, Grace, jej mąż i córki, Charlotte i Justice. Jak się okazało, to właśnie ta ostatni zdobyła moją sympatię i naprawdę się śmiałam. Była jedynym światełkiem w całej książce.

Do języka się nie przyczepię, ale dziwnie czułam się, kiedy trzydziestoletnia kobieta mówiła mamusiu i tatusiu (nawet ja tak nie mówię!). Powieść jest przeciętna, niczym nie zachwyca, ale też nie odrzuca. Szybko się czyta, co jest chyba dość ważne. Przyjemnie się spędza czas, mimo irytujących postaci i nie do końca wysnutego wniosku. Powieść nic nie przynosi, nie wnosi do życia. Polecam lub nie polecam, zależy kto co lubi. Zwolenniczkom dobrych zakończeń - polecam, czytelnikom bardziej wymagającym, niż dobrze spędzony czas - nie polecam.

Dom nad zatoką | Willa wśród róż | Rezydencja nad urwiskiem | Hotel na rozdrożu | 
Spokojna przystań | Wiktoriańska herbaciarnia | Słoneczny zakątek | Dom z marzeń | Rodzinne strony

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU HARPERCOLLINS!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger