Nieulubione postaci z GoT


Pourlopowy post, który dotyczy Gry o Tron, dokładnie serialu, bo seria nosi inną nazwę. O powieści pogadamy później, jak już przeczytam wszystko, bo na razie jestem na pierwszej części. Chyba każdemu miłośnikowi seriali i fantastyki znana jest seria Georga R. R. Martina-Geniusza. Postanowiłam, że zrobię serię postów z każdą moją ulubioną serią, która została zekranizowana, dlaczego, tego dowiecie się później (albo i nie).

Pierwszy post dotyczy GoT i nieulubionych serialowych bohaterów. Nie wiem, ile ich będzie. Mam nadzieję, że będziemy się wspólnie dobrze bawić. Nie zraźcie się przekleństwami i wyraźnymi spoilerami. Starałam się wybierać śmieszne albo kompromitujące zdjęcia. 

Arya Stark


Wszyscy ją kochają, ale mnie strasznie irytuje ta mała gówniara. Jest jej zdecydowanie za dużo a wybory są tak głupie, że prawie się spłakałam. Nie rozumiem, dlaczego jest ona tak ważna, ważniejsza niż cała reszta. Już wolałabym więcej Cersai, więc Fuck off, Arya!

Catelyn Stark


Nienawidzę kobiety, serialowej i książkowej. Dlaczego? Za nienawiść do małego Jona Snowa, komu zawinił? Chyba tylko jej. Do tego wypuszczenie Królobójcy i sprzeciwienie się Królowi Północy, który nawiasem mówiąc był jej synem? Hello, ale chyba coś nie halo. W ogóle irytująca postać, nie wiem, ale to podskórne przekonanie, że jest very, very bad girl.

Cersei Lannister


Tej pani chyba nie muszę omawiać. Tyle zbrodni się dopuściła. Najgorsza? Biedny Bran nie może chodzić - normalnie łeb ukręcę. Chociaż kocham jej mimikę twarzy w serialu i podziwiam za intelekt, to nadal pamiętam, że kazała zabić Damę, bo jej gówniarz jest kutasem. Dba o siebie i władzę, już nawet nie chodzi o jej dzieci, tylko o zemstę.

Joffrey Baratheon


Kutas nad kutasami. Znęcał się nad biedną Sansą, kazał zniszczyć Starków i dbał o własną dupę i kuszę. Scena jego śmierci, to najpiękniejszy moment dotychczasowych pięciu pieprzonych sezonów. Ile razy ukręciłabym mu ten jasny łeb? Niezliczone ilości, przynajmniej pięćdziesiąt na odcinek. Czasem jego teksty i twarz, doprowadzały mnie do śmiechu, ale i tak życzyłam mu śmierci.

Melisandre


Kurde, babka ma nasrane we łbie i niech dalej patrzy sobie na ten swój śmieszny ogień. Przez nią Stannis jest na liście złych. Nawet nie stać ją na nazwisko.

Petyr Baelish


Zakłamany Mały Palec. Za każdym razem, kiedy robił coś dobrego, wydawał mi się podejrzany i miałam rację. Głupi Mały Palec.

Ramsey Bolton

Jedno słowo: popapraniec. Niech dalej obdziera ludzi ze skóry. Swoją drogą, to kto wybiera obdartego człowieka na krzyżu, na swój herb? Tylko popaprańcy.

Stannis Baratheon


Ojcem roku, to on raczej nie będzie. Jak to się mówi? Posłuchał Melisandre i stracił głowę, haha. Kurde, lubiłam go, szanowałam, nawet obdarzyłam wielką sympatią za propozycję dla Jona, ale miarka się przebrała. Biedna Malutka.

Theon Greyjoy


Zdrajca, podły szczur. Potraktował Robba, syna, człowieka, który się nim zajmował, kiedy ojciec oddał go jako pieprzonego zakładnika, jak zwykłego śmiecia. Fetor, idealnie. Do tego zabił dwóch chłopców, bo był zbyt tchórzliwy. N I E N A W I D Z Ę  G O

Tywin Lannister


Scena na wychodku super, ale jego zachowanie odnośnie swojego potomstwa? Masakra, chociaż zarzekał się, że wcale nie straci Tyriona. Trele fele, kłamał, chociaż bardzo przekonująco. Nie polubiłam go, przez jego podejście do ludzi. Można polemizować o jego wartościach i postaci, ale ja go nie lubię. Kocham jego stoicki spokój, nic poza tym.

Lysa Arryn


Babka ma poważnie nasrane, jak widać, najpoważniejsze choroby psychiczne były już w czasach Siedmiu Królestw. O Bogowie, musiała kilka razy wypaść z Orlego Gniazda, dobrze, że ostatni był skuteczny. Istnieje też możliwość, że spadła z kilkunastu skał. W każdym razie, hello, jak ona... co ona... dobrze, że umarła.

Alliser Thorne


Głupi chuj, zdrajca, świnia, tchórz, buntownik, morderca, idiota, debil. Nie wiem, ale bez niego nie byłoby tak fajnie. Mógł nie zabijać, byłoby piękniej.

A jak Wy sądzicie? Może moje wybory nie były słuszne?
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger