Augusta Docher - Eperu


Eperu
Augusta Docher
Tytuł oryginalny: Eperu
Wydawnictwo: BIS
Seria: Wędrowcy #1
Rok wydania: 2015

Nie zliczę już, ile razy mówiła, że wystrzegam się literatury współczesnej, którą tworzą polscy pisarzy. Niestety tylko dwa razy trafiłam na autorów godnych miany pisarza, bo reszta moich nieprzyjemnych spotkań nie skończyła się pozytywnie. Eperu to powieść, która intryguje samym pomysłem, ale już wykonaniem raczej odrzuca, na drugi koniec kraju.

Czytanie było prawdziwą katorgą, a jedyny uśmiech wywoływały zupełnie absurdalne sytuacje, teksty i rozwinięcie akcji. Powiedzmy sobie szczerze, po zaledwie dwudziestu czterech godzinach nie można nikomu zdradzić swojej tajemnicy - pierwsza zasada fantastycznych powieści, a nawet tych nie (nawet Grey tego nie zrobił!). Przez cały czas wydawało mi się, że czytam jedno z tych opowiadań, kiedy miałam czternaście lat i dużo, za dużo czasu do stracenia. Właściwie, to wtedy zdarzały się historie o wiele lepszym opakowaniu niż ta.

Anna Wilk, której prawdzie imię jest chyba najbardziej chronioną tajemnicą i szokującą dla Leo - nie jestem w stanie tego pojąć. Dziewczyna jest tak naiwna, ufna i głupiutka, że nie mogę uwierzyć, że można uznać ją za dorosłą. Mieszka w Londynie wraz z matką, przyjaciółką i jej matką, co było dla mnie pierwszym, ale nie ostatnim, absurdalnie głupim pomysłem. Ludzie tak nie robią, nie ważne jak bardzo pokręcona jest historia w normalnym życiu lub książce. Leo jest aktorem, co jest śmiechu warte, bo jest naprawdę beznadziejny. Właściwie jego postać, sama w sobie, jego egzystencja, była bardzo ciekawa, ale jego postać jako mężczyzny była komiczna.

Sama nie wiem co mam powiedzieć. Próbowałam znaleźć pozytywne strony. Jest jedna; pomysł, no i troszeczkę Wiktoria, która była leciutkim promyczkiem słońca. Zastanawiam się co jest gorsze - narracja Leo i Anny czy dialogi, które były suche i zarazem głupie. W jednej części, która jest strasznie obszerna, czego nie mogę przeboleć, zdążyło się tyle stać, że większość autorów rozłożyłaby to na trzy części. O co mi chodzi? O totalny chaos, niesprecyzowany kierunek powieści, nieprzemyślane dialogi i sucha narracja.

Nie polecam, chociaż sama przeczytałabym kolejną część, żeby sprawdzić, czy warto było zmagać się z pierwszym tomem. Może to powieść debiutancka, autorka przemyśli swoją twórczość.Trzymam kciuki za jej przyszłość i żeby wycisnęła z siebie jeszcze więcej.

Eperu | Habbatum | ?

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU BIS!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger