Paola Capriolo - Porządek rzeczy


Porządek rzeczy
Paola Capriolo
Tytuł oryginalny:
WydawnIctwo: Dreams
Seria: -
Rok wydania: 2015

Sabrina kieruje się według firmowego Porządku rzeczy. Jej szef w to wierzy, jej firma w to wierzy i ona sama w to wierzy, bo tak trzeba. Widzi świat w różowych kolorach, ludzie bez szans na przeżycie ją obrzydzają, odsuwa od siebie prawdę. Ona sama pisząc bajki, w których ukrywa reklamy produktów, myśli, że robi to dla czegoś większego. Zaślepiona ideałami narzuconymi z góry odsuwa się od realnego świata i jego praw. Ale wraca, w końcu wraca na ziemię z głuchym uderzeniem i nie jest to przyjemne.

Od kiedy dowiedziałam się o premierze Porządku rzeczy, podskórnie wiedziałam, że muszę ją przeczytać i dołączyć do swojej domowej biblioteczki. Co prawda, spodziewałam się powieści lekkiej, z  dozą romantyzmu, ze szczęśliwym zakończeniem. I otrzymałam coś zupełnie innego, czyli książkę-metaforę, która dała mi nowe spojrzenie na życie i ludzi. Zwłaszcza na ludzi, ale może bardziej utwierdziła w przekonaniu o naszej prawdziwej naturze? Czytając, napewno się tego dowiedzieć.

Głowna bohaterka, Sabrina, okazała się trudnym orzechem do zgryzienia. Postrzegająca świat w dziwnych jesnych barwach, ślepo zapatrzona w swojego szefa i całą instytucję oraz drwiąca z człowieka niezrozumiałego. Sab jest osobą współczującą, ale nie rozumie świata. Uważa się wręcz za lepszą, co działało na mnie jak płachta na byka, dopóki nie zrozumiałam sensu samej historii. Był szef, jego siostra i tuzin pracowników Desire, którzy byli zakłamani w swojej idealności i z lekkim obrzydzeniem oglądałam ich ślepe zapatrzenie w człowieka, który żeruje na chęci posiadania przez społeczeństwo.

Co czuję po zakończeniu lektury? Zakochałam się w prostocie, prawdzie i stylu, w którym podała na tacy historię, niebanalną, prawdziwą. Z początku, kiedy rozpoczęłam czytanie, bałam się, że powieść nie podoła moim oczekiwaniom, ale musiałam je zmienić, ponieważ Capriolo stworzyła coś, co nie jest banalną opowiastką, dla dziewczynek szukających dobrego zakończenia, lecz czyś prawdziwym, szokującym i odzierającym z wcześniej założonych planów i założeń, które obiera się w młodym wieku.

Polecam, gorąco polecam dla Czytelników, którzy wymagają od powieści. Miłośnicy książek, które dają do myślenia i nie ociekają różowymi polewami, będą zachwyceni. Bo w końcu wszytko właśnie na tym polega, wybierajmy co chcemy, a nie, co dla nas najlepsze - chociaż w tej jednej sprawie.

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DREAMS!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger