Samantha Shannon - Zakon mimów


Zakon mimów
Samantha Shannon
Tytuł oryginalny: The Mime Order
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Seria: The Bone Season #2
Rok wydania: 2015


Paige Mahoney uciekła z Szeol I, żeby wyzwolić wszystkich spod brutalnej władzy obcych istot. Nikt, nawet przyjaciele, którzy byli obecni razem z nią w koloni karnej, nie wierzą w istnienie Refaity'ów. Jax, który próbuje zdobyć władzę wśród wszystkich odmiennych gangów w Londynie, wcale nie widzi prawdziwego zagrożenia. Paige zostaje zwrócić się o pomoc do tych, do tego, który więził ją przez pół roku. Czas zaufać i stracić zaufanie. Czas zabijać i dawać życie. Ale czy Paige przeżyje?

"Literatura jest naszym najpotężniejszym narzędziem. Narzędziem, którego Sajon nigdy nie dopracował."

Denerwowałam się, może nawet bałam się, że drugi tom Czasu żniw okaże się dnem, totalnym niewypałem. Jeśli seria ma mieć siedem tomów, to pomysły mogą się wyczerpać już po pierwszej części, prawda? Ale ona jest zupełnie inna. Shannon pokazała, już po raz drugi, prawdziwą klasę i jeszcze to w tak młodym wieku.

Wykreowanie świata, zmienienie historii, która jest autentyczna, ale czasem zastanawiałam się jak to wyglądało i musiałam zaglądać do internetu, żeby uzmysłowić sobie jak było naprawdę. Wciągnęłam się w powieść tak bardzo, że nie mogłam się ani na sekundę oderwać. Zwlekałam kilka miesięcy, żeby przeczytać Zakon mimów i nie żałuję, ponieważ teraz muszę czekać znacznie mniej na trzeci tom.

"Słowa dodają skrzydeł nawet tym zdeptanym, załamanym i pozbawionym całej nadziei."

Paige jest tak barwną postacią, myślącą, czującą i gotową zabijać w imię wolności. Uwielbiam ją za jej sposób bycia oraz za dalekosiężne myślenie. Dawała szansę tym co nie zasłużyli na nią oraz broniła najsłabszych. Nie spodziewałam się również ujrzeć w Zakonie mimów Naczelnika, ale uwielbiam jego postać, więc byłam bardzo zadowolona. Na kartach powieści poznajemy również Nicka, Elizę i resztę gangu Pagie, którzy urozmaicają, ale również dają nam szansę na lepsze poznanie bohaterki oraz wydanie lepszego osądu wobec moich ukochanych kreatur.

"- Dzięki, Nick - powiedziała Danica.
- No co?
- Długo szukałam kogoś, kto jest bardziej nudny niż ja. Cieszę się, że wreszcie znalazłam."

Shannon nie spoczęła na laurach po Czasie żniw i chwała jej za to! Ciekawy język, wprowadzenie własnego słownictwa i udoskonalenie tego co było już genialne. Ona ma talent i jeśli utrzyma swój poziom, to już nie mogę doczekać się ekranizacji. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Wszystkim, bez ani jednego wyjątku!

Czas żniw | Zakon mimów | ? | ? | ? | ? | ?

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU SINE QUA NON!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger