Jeanette Winterson - Przepaść czasu


Przepaść czasu
Jeanette Winterson
Tytuł oryginalny: The Gap of Time
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Seria: Projekt Szekspira
Rok wydania: 2015
Wyzwania: W 2016 przeczytaj: powieść autora z Europy | +1,9cm

Pamiętam jak przy omawianiu Szekspira, w pierwszej klasie liceum, pani profesor powiedziała ważne słowa, które zmieniły moje postrzeżenie literatury tego wielkiego dramaturga: Szekspir był znawcą ludzkiej duszy. Jakkolwiek go nie nazwać, był on geniuszem i nadal jest. Uniwersalizm jego sztuk poznałam dopiero teraz, po przeczytaniu Przepaści czasu, która została stworzona z okazji 400. rocznicy śmierci Williama Szekspira. 

Szczerze powiedziawszy, to nie miałam pojęcia, czego mogę się spodziewać po powieści Winterson. Nie miałam zaszczytu przeczytania Zimowej opowieści, więc krótkie streszczenie działa, które znalazło się na początku książki, okazało się genialnym pomysłem i bardzo pomocne. W przypadku Przepaści czasu zakochałam się w niej od pierwszych stron. Wciągnęła mnie już na wstępie, co zdarza się naprawdę rzadko. 

"[...] Miłość. Brak miłości. Utrata miłości. Nigdy nie wierzyłem w status i władzę, ani nawet w strach przed śmiercią - jako niezależne popędy. Platforma, na której stoimy albo z której spadamy to milość."

Bohaterowie są nawiązaniem do pierwotnych postaci: takie same historie, które autorka zręcznie unowocześniła i dostosowała do teraźniejszości oraz imiona, które nadawały ponadczasowości całej historii. Może ciężko to powiedzieć, ale każdą z postaci obdarzyłam pewnym rodzajem sympatii. Każdy z nich jest inny, oryginalny i unikalny. Wiem, że są oni tacy, tylko dlatego, że ich wcześniejsze pierwowzory zostały stworzone przez Szekspira w renesansie. 

Nie zgadzałam się z tokiem myślenia Leo. Nie akceptowałam życiowego podejścia Ksena. Nie rozumiałam Mimi. Pauline wydawała się nazbyt żywa. Perdita była słodka i niewinna. Shep był kochającym ojcem o naprawionym sercu. Clo był wielkim, kochanym misiem. Zel choć zamknięty w sobie, to niesamowicie uczuciowy i inteligentny. Każdego z nich polubiłam i podziwiałam, jak rzadko!

"[...] Każda historia ma tylko trzy potencjalne zakończenia - jeśli odsunie się na bok "i żyli długo i szczęśliwie'', wcale nie będące zakończeniem, lecz kodą.
Trzy potencjalne zakończenia to:
Zemsta. Tragedia. Przebaczenie."

Sięgnięcie po powieści, które zostały zainspirowane wielkimi dziełami Szekspira, było najlepszym posunięciem jakie w życiu zrobiłam. Od czasów Makbeta poczułam, że nie jest on zwykłym renesansowym dramatopisarzem. Nie, on był geniuszem, znawcą tego, co kilka wieków później Freud opublikował jako wielkie odkrycie. Wystarczyło cofnąć się kilka epok dalej, właśnie taka jest Przepaść czasu, ponadczasowa. Na jej podstawie można powiedzieć o uniwersalności sztuk Szekspira.

Polecam, a jakże! Wszyscy, którzy czytali lub będą czytać Szekspira, czy to w szkole, czy na uczelni, czy z własnego, niewytłumaczalnego pragnienia poznania pisarza, po prostu muszą sięgnąć po Przepaść czasu i inne powieści z cyklu Projekt Szekspira.

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ GRUPIE WYDAWNICZEJ PUBLICAT!


Jeanette Winterson - brytyjska pisarka, uważana powszechnie za czołową przedstawicielkę nurtu feministycznego we współczesnej prozie światowej. Laureatka Nagrody Whitbreada za najlepszy debiut powieściowy, oraz nagrody Johna Llewellyna Rhysa dla najwybitniejszego pisarza w wieku do 35 lat. W roku 2006 autorka otrzymała Order Imperium Brytyjskiego za zasługi dla literatury.
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger