Amie Kaufman, Meagan Spooner - W ramionach gwiazd [PRZEDPREMIEROWO]


W ramionach gwiazd
Amie Kaufman, Meagan Spooner
Tytuł oryginalny: These Broken Stars
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Seria: Starbound #1
Rok wydania: 2016
Wyzwanie: +3cm

Fantastyka, jako gatunek literacki, postrzegana jest jako pojęcie o szerokim rozumowaniu. Przez kilka lat obserwowałam pojawianie się coraz to nowszych powieści z tego gatunku, światowe bestsellery, które okazywały się dość kiepskie, ale również te promowane z mniejszym rozmachem, ale za to magiczne. W ramionach gwiazd należy do  powieść o przyszłości, została ona obdarzona nie tylko piękną, magnetyczną okładką, ale również cudowną treścią.

Muszę powiedzieć, że powieść ta jest czymś fascynującym, zniewalającym. Historia żołnierza ze ubogiego domu oraz dziedziczki wielkiego imperium była niespodziewanie oryginalna, choć pomysłów tego typu było już za wiele, to ta wydaje się jedna jedyna. Przez całą powieść czułam się, jakby autorki pisały tylko dla mnie, że stworzyły opowieść tylko dla jednego czytelnika. Zawsze czułam lekki czytelniczy pociąg do kosmosu, odległych galaktyk i wielkich imperium zbudowanych na tonach metalu i wreszcie dostałam coś, na co czekałam kilka lat. Nie ma co ukrywać, że pierwszy tom trylogii Starbound idealnie wpasowuje się w moje wymagania.

Nie będę zaprzeczać, że bohaterowie powieści są bardzo dobrze przedstawieni, o skrajnych charakterach oraz pochodzeniu. Tarver, którego poznajemy na samym początku i wciąż nie mogę pozbyć się wrażenia, że jest on najważniejszą postacią w książce, jest skonstruowany jako człowiek pełen zalet, ale również ma swoje wady. Ten młody mężczyzna, który przez czarny humor losu, zostaje wepchnięty w śmietankę towarzyską wyższych stref, żołnierz, który najlepiej czuje się w nieznanym lesie, musi zgrywać prawdziwego bohatera bohatera i obcować z ludźmi, którzy swoje tytuły zawdzięczają pochodzeniu. Po katastrofie Ikara, poznajemy go w jego naturalnym otoczeniu, wykazuje się ogromną odwagą, wolą przetrwania, ale również łagodnością i wyrozumiałością. Wypisz, wymaluj bohater idealny.

Lilac jest przeciwieństwem delikatnie pachnącego krzewu, którego imię nosi. Dziedziczka wielkiej korporacji, obstawiona przez ochroniarzy, jest zimna, wyniosła, stłamszona przez ojca. Krew nie woda i między dwójką bohaterów zaczyna rodzić się uczucie od pierwszego wejrzenia, pierwszego uśmiechu. Ku mojemu zaskoczeniu, Lilac usilnie stara się wszystko zdusić w zarodku, nie spodziewa się, że właśnie z Tarverem będzie musiała walczyć o przetrwanie na obcej człowiekowi planecie. Dziewczyna z nieprzystępnej i zimnej, przechodzi metamorfozę, przez co bohaterka zaczyna kierować się swoimi uczuciami i intuicją. 

Język jest prosty, autorki nie starają się upozorować dziwnie filozoficznych poglądów bohaterów. Myślą oni prostolinijnie, mają wyznaczone cele, które zmieniają się wraz z ich uczuciami, wydarzeniami jakich doświadczają. Spędziłam z książką naprawdę kilka cudownych chwil, nie mogłam oderwać się od tej niesamowitej opowieści, tajemnicy i cudownych bohaterów, których wydarzenia zapierały mi dech w piersiach.

Nie ma co ukrywać, że W ramionach gwiazd pokochałam od pierwszych stron. Długo czekałam, aż będę mogła przeczytać książkę z tak piękną historią i kiedy wreszcie miałam ku temu okazję, autorki przeżuły mnie i zostawiły całkowicie bezbronną, z potężnym kacem. Jeśli kiedykolwiek zastawialiście się, czy ta powieść ma znaleźć się na waszych półkach, to jak najprędzej musie pozbyć się oporów i ją przeczytać!

W ramionach gwiazd | This Shattered World | Their Fracured Light

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJE WYDAWNICTWU OTWARTE!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger