K. L. Armstrong, M. A. Marr - Wilki Lokiego


Wilki Lokiego
Kelley Armstrong, Melissa Marr
Tytuł oryginalny: Loki's Wolves
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Kroniki Blackwell #1
Rok wydania: 2016
Wyzwanie: +2,2cm


Ile razy, w życiu każdego czytelnika następuje moment, kiedy dwie autorki, jedna ulubiona, druga mniej, postanawiają napisać razem książkę? Podejrzewam, że nie wiele, ale życie lubi czasem płatać figle. Już sam fakt, że przez fabułę, mniej lub bardziej, przewijają się motywy mitologiczne, czyni powieść intrygującą. Stali bywalcy, doskonale wiedzą, że jednym z moich szaleństw są mity i niezliczeni starożytni bogowie. I właśnie to podkusiło mnie do sięgnięcia po Wilki Lokiego.

[...] Tak, najchętniej pobiegłby teraz do domu, wskoczył do łózka i ukrył się pod kołdrą. Wyrzygać się i schować: oto strategia mistrza.

Obawiałam się, a jakże, ale to właśnie nazwisko Armstrong, ostatecznie mnie przekonało, że będzie to pozycja warta mojej uwagi i czasu. Co do drugiego nazwiska, Marr, hamowało to mój zapał, ale w końcu nadarzyła  się okazja. Wiedziałam, że powieść będzie dobra, nie miałam co do tego żadnych obiekcji, ale czy w jakiś sposób skradnie moje serce? Oczywiście, zakochałam się w świecie nordyckich bogów, co do tego nie mam wątpliwości, lecz brakowało mi tego czegoś, co uczyniłoby powieść arcydziełem. Już w trakcie lektury wiedziałam, że zdecydowanie za mało było samych mitów, chociaż nawiązanie do tego było bardzo zgrabne i nieuciążliwe.

Autorki przedstawiają nam nowy pomysł na ukazanie pokrewieństwa z bogami Północy, które tak bardzo różniło się od spod pióra Riordana. Matt, potomek Thora, oraz Fen i Laurie, dziedzice Lokiego, to zastanawiające trio. Nie jestem pewna, którego z tej trójki polubiłam najbardziej. Każde z tych dzieciaków było na swój sposób indywidualne i ciężko było ich nie polubić, a wybrać ulubieńca jeszcze trudniej. Odważni, pomysłowi, ale również z poczuciem humoru oraz rzucający sarkazmem i mitami jak z rękawa, to właśnie uczyniło z nich magicznych bohaterów. 

- Najpierw musicie przejść test 
- Nie uczyłem się - mruknął Matt.

Trzy różne historie, trzech różnych bohaterów, których połączył jeden cel, czyli uratowanie świata. W pierwszym tomie chodzi głownie o zawarcie przymierza i odszukanie innych boskich potomków, ale także odnalezienie przyjaźni, kiedy nikt się tego nie spodziewa. Powieść napisana lekkim stylem, zabawna, sarkastyczna, nietuzinkowi bohaterowie i wartka akcja, to kilka ważnych zalet Wilków Lokiego, ale również znakomity początek przyjemnej serii. 

Choć powieść może wydawać się infantylna, to z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie ma ograniczenia wiekowego dla odbiorców, za co również uwielbiam ten duet. Więc, jeśli jesteś fanem mitologii, Ricka Riordana, czy po prostu dobrych książek z gatunku fantastyki, to nie wahaj się i przeczytaj pierwszy tom Kronik Blackwell!

Wilki Lokiego | Odin's Ravens | Thor's Serpents

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ GRUPIE WYDAWNICZEJ FOKSAL!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger