Winston Graham - Ross Poldark [PRZEDPREMIEROWO]


Ross Poldark
Winston Graham
Tytuł oryginalny: Ross Poldark
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Poldark #1
Rok wydania: 2016
Wyzwanie: +2,9cm


Mogłabym wymienić kilka powodów, ważnych i tych mniej, dlaczego bardzo chciałam przeczytać dzieło Grahama, które doczekało się fantastycznego serialu na swojej podstawie. Jednak powstrzymam się, od wyjawienia swoich myśli. Mogę tylko napisać, że to co przeżyłam podczas lektury, przeniesienie się w czasie i miejscu, do osiemnastowiecznej Kornwalii, było czymś pięknym i namacalnym. Przez jeden moment, jeden dzień, miałam przyjemność stać się jedną z kobiet, które przemierzały kornwalijskie klify i patrzyły na niespokojne morze.

Zrozumiał, że zaspokojenie apetytu, którym gardził, nie jest wcale godne pogardy. Przyjemna, lecz banalna przygoda miłosna przywiodła go do tajemniczych głębin, których wcześniej nie znał, do zrozumienia piękna.

Czasami trafiam na powieści, które wpędzają mnie w literacki niedosyt, uczucie nostalgii i tym razem, również tego doświadczyłam, tylko ze zdwojoną mocą. Spodziewałam się wiele po pierwszym tomie sagi, ale nie czegoś tak obezwładniającego, jak to, co dostałam. Wiązałam nadzieję, że powieść pozytywnie mnie zaskoczy, tak jak zrobił to serial, ale myślę, że to było coś zupełnie innego. Dwie odrębne historie, które widnieją pod tym samym tytułem. Nie, to nie podlega porównaniu. Podczas lektury, i po niej, doświadczyłam czegoś cudownego, pozaziemskiego i całkowicie nieporównywalnego do czegokolwiek, z czym miałam wcześniej do czynienia.

Kapitan Ross Poldark to postać, która z początku wzbudziła moje szczere zainteresowanie, później ogromną sympatię. Do czasu, aż mogłam go poznać, myślałam, że znalazłam już bohatera, który jest idealnie wykreowany, ale myliłam się. Podejście do życia młodego Poldarka, jego cynizm i sarkastyczne uwagi, po prostu umiliło mi czas. Z prawdziwą przyjemnością przewracałam kolejne strony, w poszukiwaniu coraz to bardziej ekscytujących wydarzeń z życia tego cudownego, aczkolwiek trudnego do zrozumienia człowieka, i ani razu się nie rozczarowałam.

[...]Tylko to się liczy. Najważniejsze to mieć kogoś, kto nas kocha, i samemu kochać. Ludzie, którzy tego nie przeżyli, nie mogą w to uwierzyć, ale to prawda. Jest się wtedy bezpieczniejszym przed światem...

Oprócz tytułowego bohatera, mamy jeszcze kilkunastu innych, którzy stale przewijają się przez powieść, ale ich obecność oraz ilość wprawiała mnie w lekkie przerażenie. Myślałam, że nie  będę w stanie ich wszystkich ogarnąć. Jednak większość z nich odznaczała się wyłącznie epizodycznym wystąpieniem i szybko wracałam do spokojnego biegu wydarzeń. Bezkonkurencyjnie najważniejszymi postaciami, oprócz Rossa, są: Demelza, Verity, Elizabeth, które w głównej mierze, kształtowały życie po powrocie kapitana z Ameryki. Demelza, jeszcze za czasów serialu, została moja ulubioną bohaterką. Jak się okazało, Elizabeth chyba już nigdy nie polubię, ale za to Verity zyskała moje uznanie i sympatię.

Po zakończeniu Rossa Poldarka, zrozumiałam, dlaczego tak wiele ludzi zaczytuje się w twórczości Grahama. Powieść jest napisana prostym językiem, zrozumiałym, przystępnym, co daje doskonałe tło do podróżowania po ojczyźnie bohaterów. Opisy, co w głównej mierze mnie zaskoczyło, nie były nużące, ale idealnie nadające wyobrażenie krajobrazu oraz atmosferę dla danej sytuacji. Do tego nietuzinkowi bohaterowie, którzy podbili moje serce - te wszystkie czynniki stworzyły powieść, która zburzyła mój poukładany świat literacki, który przez wiele lat starałam się ukształtować.

Ktoś - poeta łaciński - właśnie w taki sposób zdefiniował wieczność: jako umiejętność pochwycenia i utrzymania pełni życia w jednej chwili, tu i teraz, łącząc przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Polecam wszystkim, bez wyjątków. Delikatny, nie rzucający się w oczy wątek najczystszego, niewinnego uczucia, akceptacji przeszłości, pogodzeniu się z wyborami innych, bliskich osób, nauka życia w trudnych czasach i szukanie szczęścia w szarej codzienności, to tylko kilka z zalet pierwszego tomu Winstona Grahama. Powieść zdecydowanie zalicza się do moich ulubionych.

Ross Poldark | Demelza | Jeremy Poldark | Warleggan 
| The Black Moon | The Four Swans | The Angry Tide | The Stranger from the Sea | 
The Miller's Dance | The Loving Cup | The Twisted Sword | Bella Poldark 

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU CZARNA OWCA!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger