Terry Brooks - Kamienie elfów Shannary


Kamienie elfów Shannary
Terry Brooks
Tytuł oryginalny: The Elfstones of Shannara
Wydawnictwo: Replika
Seria: Kroniki Shannary #2
Rok wydania: 2015
Wyzwanie: +3,4cm


Rzadko, naprawdę rzadko, sięgam po literaturę klasyczną, mimo to Kamienie elfów Shannary, w jakiś niewytłumaczalny sposób, przyciągnęły mnie do siebie. Historia spod pióra Brooksa jest nie tyle oryginalna, co zaskakująca, nieprzewidywalna. Nie uszło mojej uwadze, że powieść jest okrzyknięta klasykiem światowej fantasy, co również mogę potwierdzić z prawdziwym uśmiechem na ustach.

[...]Zło, mój chłopcze, nie umiera tak po prostu: ono trwa i rozwija się. Zło uwięzione nie jest złem pokonanym. Ono będzie rosnąć, wzmagać się i kipieć, aż w końcu... w końcu zdoła się uwolnić.

Świat tajemniczej krainy, Shannary, jest skonstruowany bardzo skrupulatnie, autor nie pominął żadnego szczegółu, doszlifował każdy detal. Bohaterowie, podobnie jak świat przedstawiony, są bardzo dobrze wykreowani, intrygujący, wzbudzający sympatię lub odrazę. Brooks świetnie manipuluje postaciami, krzyżuje ścieżki dobra i zła, mrok przeplata się ze światłem, miłość z nienawiścią. Akcja Kamieni elfów Shannary rozgrywa się pięćdziesiąt lat po odnalezieniu mitycznego Miecza Shannary.

W tym tomie występują bohaterowie z Miecza Shannary, ale znakomicie mogłam zorientować się w ich rolach i nie przeszkodziło mi to w lekturze. Jedynymi z głównych postaci są Wil i Amberle, którzy wyruszają w niebezpieczną misję uratowania świata od zła i Ellcrys, magicznego drzewa. Wil jest młodym uzdrowicielem, który wykazuje się niezwykłą odwagą i poświęceniem, ale ku mojemu zdziwieniu brak mu wiary w swoje umiejętności, a właściwie krew i dziedzictwo. Amberle, co dziwne, polubiłam od pierwszych stron, lecz odniosłam wrażenie, że nie takie było pierwotne założenie pisarza. Tak się składa, że tych dwoje młodych ludzi są ostatnią nadzieją wszystkich ras. 

Następnie mamy do czynienia z Anderem, księciem, młodszym synem króla, samym władcą elfów oraz tajemniczym druidem. Każda z wyżej wymienionych postaci jest specyficzna i wyróżnia się na tle całej akcji. W księciu jest coś zaskakującego, uspokajającego i zdecydowanie jest on jednym z lepszych bohaterów. Jego inteligencja i poświęcenie są godne uwagi i naśladowania. Co do Allanona, druida, to sama nie wiem, co mam o nim myśleć. Jest on tak zwiły, tajemniczy, że do tej pory nie mogę otrząsnąć się po wydarzeniach z nim związanych.

Twój dom jest wszędzie tam, gdzie go stworzysz - perswadował Allanon - a twój lud tam, gdziekolwiek zechcesz, by był. Ale to, za co jesteś odpowiedzialna, nie zawsze zależy od twojego wyboru i przyzwolenia.[...]

Niestety, ale powieść ma również swoje minusy, a właściwie tylko jeden: dużo opisów, ciężkich opisów, które strasznie wstrzymują rozwój akcji i sprawiają, że książkę ciężko się czyta. Niemniej jednak bardzo miło wspominam samą powieść. Powieść napisana jest przystępnym językiem, bez stylizacji. Polecam wszystkim zaczytującym się w powieściach fantasy, klasykach i historiach o elfach. Fani Tolkiena również nie będą rozczarowani światem Shannary!

Miecz Shannary | Kamienie elfów Shannary | Pieśń Shannary

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU REPLIKA!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger