Marta Malek - Słodko-gorzka


Słodko-gorzka
Marta Malek
Tytuł oryginalny: Słodko-gorzka
Wydawnictwo: Novae Res
Seria: - 
Rok wydania: 2016

Po Słodko-gorzkiej oczekiwałam, zresztą zgodnie z odczuciami, po zapoznaniu się z opisem, czegoś nowego. Zapowiadała się oryginalna powieść, romans, który pochłonie mnie bez reszty i pokaże historie, z którą jak dotąd nie miałam styczności. Piękna, klimatyczna i tajemnicza okładka przyciągnęła moją uwagę, a interesujący tytuł i opis tylko zwiększyły apetyt na niezapomnianą lekturę. Ale czy Marta Malek podołała zadaniu?

Samą powieść mogę zaliczyć do trudnych ze względu na podjęty temat. Nie łatwo jest napisać powieść o zdradzie, odrzuceniu i nieszczęściu, a przy okazji sprawić, że historia będzie łatwa, lekka i przyjemna. Pani Malek stworzyła coś na wzór romansu, ale raczej nazwałabym to powieścią obyczajową o poważnych problemach. Chociaż książka była całkiem oryginalna, to nie mogę powiedzieć tego o kreacji bohaterów i świata przedstawionego.

Agata jest bohaterką jakich wiele i szczerze mówiąc, mogłaby zostać postacią drugoplanową. Ewidentnie odczułam, że autorka stara się z niej stworzyć silną kobietę, ale trochę zagubioną, rozdartą, co nie wyszło postaci i książce na dobre. Prześladowała mnie również sztywność dialogowa oraz fizyczna bariera między głównymi bohaterami, którzy przecież mają romans. W końcu, kiedy nadszedł moment kulminacyjny, gdzie Aga miała podjąć ważną decyzję, okazało się, że nie do końca podołała zadaniu! Moim zdaniem głównej bohaterce zabrakło autentyczności, zdrowego rozsądku i opanowania.

Piotrek za to okazał się bardziej znośnym charakterem. Miał swoje zdanie, nie przerażała go opinia innych, chociaż w przypadku Agaty to zrozumiałe (chociaż doskonale wiedziała, co co się pisze), ale również było w nim coś realnego - co całkowicie mnie zaskoczyło. Jego postać była, jakby dogłębniej przeanalizowana, chociaż nie on grał pierwsze skrzypce. Zaskoczyło mnie głównie to, że pisarka wreszcie natchnęła go ludzkimi cechami, odpowiednimi reakcjami na daną sytuację.

Na pierwszy rzut oka, powieść jest oryginalna i ciekawa, to nie mogę pozbyć się wrażenia, że część stylistyczna została mocno zaniedbana. Dialogi między Agatą a Piotrkiem były suche, sztywne i bez polotu. Za to ogromnym plusem jest szybkość akcji, mała ilość opisów, przyjaciele Piotrka oraz sama postać męża, które wniosły nieco dynamizmu. Powieść na pewno przypadnie do gustu czytelnikom, którzy szukają czegoś oryginalnego, ale zarazem nie wymagają za wiele od lektury pod względem stylu. Krytyczni miłośnicy książek powinni przemyśleć swój wybór dwa razy.

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU NOVAE RES!

Wyzwanie: +1,6cm
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger