Robert Galbraith - Wołanie kukułki


Wołanie kukułki
Robert Galbraith
Tytuł oryginalny: The Cuckoo's Calling
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Seria: Cormoran Strike #1
Rok wydania: 2013

Wołanie kukułki niewątpliwie zalicza się do powieści, które trzeba przeczytać, żeby dowiedzieć się, co znaczy dobry kryminał. Początkowo, kiedy rozpoczęłam lekturę powieści Galbraitha, orientacyjnie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Wątek nie do końca wiadomego samobójstwa modelki, razem z prywatnym śledztwem i widoczną sporą ilością stron książki - zapowiadało tylko i wyłącznie dobrą lekturę. Sięgnięcie po tą pozycję było również urozmaiceniem historii, po które ostatnio sięgałam. To co otrzymałam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania, a zaskakująca historia totalnie mnie obezwładniła i pochłonęła. 

Pierwsze, co przypadło mi do gustu, był sam Londyn, ponieważ pałam niewyobrażalną miłością do brytyjskiej stolicy. Wątek samobójstwa/morderstwa również zaintrygował mnie do tego stopnia, że w ogóle zainteresowałam się Wołaniem kukułki. Jestem bardzo wybredna, jeśli chodzi o powieści kryminalne, więc ta książka była dla mnie niezwykłym zaskoczeniem. Jednak początkowi mojej przygody z pierwszym tomem trylogii towarzyszyła pewna obawa o bohaterów, przewidywalność zagadki śmierci modelki.

Na początku główny bohater, prywatny detektyw Cormoran Strike zrobił na mnie odpychające wrażenie (związane z jego zakochaniem) oraz pewnego rodzaju litość. Nie wiedziałam, co mam myśleć o bohaterze, którego kreacja rozpoczęła się od śmiałych i szczerych opisów, co spotęgowało tylko moją ciekawość. Ośmielę się stwierdzić, że Strike pozostał dla mnie pewną tajemnicą do końca tomu pierwszego i tylko pobudził moja wyobraźnie, co do kolejnych dwóch tomów. Nie będę ukrywała, że jest on świetną postacią. Odważny, inteligentny, zabawny i bardzo intrygujący

Każdy bohater, wątek, szczegół w historii - dosłownie wszystko zostało dopracowane i dopięte na ostatni guzik. Powieść jest napisana w trzecioosobowej narracji, co nadaje historii nieco więcej tajemniczości i kryminalnego szaleństwa, które tak bardzo uwielbiam. A fakt, który ucieszy na pewno większość czytelniczych serc, jest taki, że pod nazwiskiem Robert Galbraitha kryje się znana, doceniana i uwielbiana J.K. Rowling.

Wołanie kukułki to powieść, która nie tylko wciąga, ale również jest świetnie skonstruowana. To własnie jedna z tych książek, które przypominają mi, dlaczego tak bardzo pokochałam kryminały. Polecam wszystkim bez wyjątków. Pierwszy tom o Cormoranie Stike to nie tylko świetna historia, ale również niesamowita przygoda i fascynująca tajemnica.

Wołanie kukułki | Jedwabnik | Żniwa zła

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DOLNOŚLĄSKIEMU!

Wyzwanie: +3,4cm
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger