Lev Grossman - Król magii


Król magii
Lev Grossman
Tytuł oryginalny: The Magician King
Wydawnictwo: Sonia Draga
Seria: Fillory #2
Rok wydania: 2012

☆☆☆☆

Za Króla magii zabrałam się po dość długim czasie od zakończenia pierwszego tomu. Nie mogłam się przekonać do poznania kolejnych przygód Quentina, ponieważ Czarodzieje mocno mną wstrząsnęli, ale również nie miałam pojęcia, co autor chce dalej kontynuować. A jednak okazało się, że autorowi pomysłów nie brakuje, chociaż z nico wątpliwymi rezultatami dla młodego czarodzieja i jego garstki przyjaciół. 

Nie do końca podobało mi się wykonanie, przedstawienie całej historii - za bardzo przypominało to zakończenie Opowieści z Narnii, co, jak pewnie słusznie zauważyliście, jest mało oryginalne. Chociaż ten fakt nie wpłynął jakoś szczególnie na mój odbiór książki. To było coś znacznie gorszego dla czytelnika i przez to czytałam tę powieść o wiele za długo, czyli Julia. Pewnie nie wszyscy będą ją kojarzyli, zwłaszcza ci, którzy nie czytali tej trylogii, ale mimo wszystko. Moim zdaniem ta postać odgrywa zbyt ważną rolę, jest strasznie irytująca, a rozdziały jej poświęcone były prawdziwą torturą, jednak cieszę się, że było ich tak mało.

Nie ukrywam, że określanie Quentina nastolatkiem, chociaż ma dwadzieścia kilka lat jest trochę śmieszne. W każdym razie, mi wiek bohatera nie przeszkadza, wręcz jest jednym z zalet, ponieważ autor może poruszyć bardzo wiele tematów - poważnych i lekkich. Q trochę mnie rozczarował, chociaż dopiero po zakończeniu zrozumiałam z czym tak naprawdę się zmagał i jakiego pecha miał w życiu. Główny bohater jest postacią wielowymiarową. Nie ma jasno określonych zasad, dobro nie zawsze jest właściwym rozwiązaniem, a uczucia nie są do poskromienia.

Jak już wspomniałam, Król magii za bardzo zalatuje Narnią. Historii nie czyta się szybko, choć w większości przypadków przerywałam na nudnych rozdziałach, które dotyczyły fanatyzmu Julii. Nie ukrywam, że autor miejscami lał wodę. I nie chodzi mi o dużą ilość opisów, ale o trochę bezsensowny bełkot, który nie wnosił nic do całej powieści, ale zapełniał luki i miał za zadanie pobieżnie wdrożyć odbiorcę w sposób myślenia narratora, a może postaci? 

Pomijając te wady, to nadal pozostaję przy moim przekonaniu, że autor porusza kilka ważnych tematów dla młodego człowieka wchodzącego w dorosłe życie. Nie jest to historia, która trzyma się utartego schematu szczęśliwego zakończenia, ale wielu możliwości. Bohaterowie podejmują decyzje i zmagają się z konsekwencjami, które nie zawsze dobrze się kończą. Mimo wszystko polecam tę książkę, nie jest ona taka zła na jaką wygląda a zakończenie zwala z nóg!

#1 Czarodzieje | #2 Król magii | #3 Kraina czarodzieja

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU SONIA DRAGA!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger