TOP 10: fantastyka


Witajcie! Dzisiaj jest wyjątkowy dzień, ponieważ wraz z księgarnią internetową Merlin.pl, mam zaszczyt zaprezentować Wam 10 najlepszych książek z gatunku fantastyki. Jak pewnie wiecie, albo nie jeśli jesteście tutaj po raz pierwszy, ten gatunek jest jednym z moich ulubionych (jednym z dwóch). Chociaż naprawdę było mi ciężko znaleźć zaledwie kilka książek spośród wielu, wielu innych, to myślę, że osiągnęłam całkiem niezły rezultat. Jeszcze lepszą niespodzianką dla Was jest fakt, że wszystkie powieści z listy możecie znaleźć na stronie księgarni i kupić w całkiem niezłych cenach (linki poniżej)! Mam nadzieję, że ten post - tworzony niemal w pocie czoła - był przygotowany bardzo skrupulatnie i dokładnie, przypadnie Wam do gustu. :)



Jeśli mowa o fantastyce, a zwłaszcza, kiedy to ja mówię o fantastyce, to nie może zabraknąć Riordana. Nie wspominając już o najlepszej postaci EVER, czyli Percy'm, to rozumie się bez słów! Złodziej pioruna to powieść, obok której nie można przejść obojętnie, tak samo jak porównać jej do czegokolwiek. Mitologia grecka urzeknie niejednego miłośnika mitów, a dla całej reszty śmiertelników pozostaje piekielnie dobry humor oraz zawrotna akcja. To po prostu trzeba przeczytać i dać się ponieść emocjom. Można czytać serię wiele razy i za każdym razem znaleźć coś ciekawego. Wierzcie mi na słowo. [recenzja]


I znowu Riordan, ale w nieco cieplejszym klimacie, ponieważ tym razem z mitologią egipską. I znów fakt, o którym tylko wspomnę: w Czerwonej piramidzie spotkacie najlepsze rodzeństwo wśród całej literatury! Dużo akcji, sarkazmu, humoru i wreszcie coś tam można się dowiedzieć o religii starożytnego Egiptu, co urzekło mnie równie mocno co cała reszta. Autor kolejną serią udowodnił, że Percy Jackson i bogowie olimpijscy to nie tylko łut szczęścia, ale również ogromny talent. Nie wierzcie osobom, które twierdzą, że Kroniki rodu Kane są tym samym, co serie o bogach greckich i rzymskich lub gorsze. Ta trylogia to zaprzeczenie, jakoby Riordan nie był oryginalny i genialny.



Przyszedł czas na odsapnięcie od mitów i bóstw, a przyjrzenie się bliżej powieści skierowanej do starszego czytelnika. Myślę, że jednym z najlepszych wyborów, dosłownie dla każdego miłośnika fantastyki, jest Mapa czasu. Lubicie magię, podróże w czasie i wiktoriańską Anglię? Albo chociaż jedno z trzech? Zdecydowanie książka Palmy jest strzałem w dziesiątkę. Tak fenomenalnej powieści, która zawierałaby wszystkie moje ulubione motywy i gatunki, a jednocześnie trzymająca mocno w napięciu z urzekającą narracją, nie czytałam chyba jeszcze nigdy. Nie ma podsumowania książkowego, gdzie zabraknie tego hiszpańskiego autora. Normalnie Riordan dla dorosłych i bardziej wymagających. [recenzja]


Jeśli szukacie historii miłosnej z prawdziwego zdarzenia, która złamie serce i pozostawi je w gruzach, to powieść Armentrout jest czymś obowiązkowym. Ognisty pocałunek to książka dla poszukujących silnych emocji, seksownych demonów i bardzo dużej dawki osobliwego towarzystwa. W tej opowieści nie znajdziecie typowego postrzegania uczynków dobrych i złych. A nawet jeśli to nie jest dość przekonujące, to zawsze pozostaje niezastąpiony Roth, który zawsze pozostanie wystarczającą dla mnie zachętą do sięgnięcia po kolejne tomy Dark Elements, jeśli okazałby się, że nie wszystko idzie po mojej myśli. Podczas czytania pierwszej części trylogii doznacie szoku, ponieważ takie powieści zdarzają się naprawdę rzadko. [recenzja]


Istnieje możliwość, że nudzą Was dobre charaktery, waleczni rycerze czy szczęśliwe zakończenia. A jeśli tak uważacie, to znaleźliście powieść idealną! Mroczne piętno to historia, która zwaliła mnie z nóg i wciągnęła bez reszty. Dobre postaci są passe? W takim razie możecie zaufać Lu i poznać pierwszego antybohatera w literaturze młodzieżowej. Nie ukrywam, początkowo podeszłam sceptycznie do pierwszego tomu, ale naprawdę można przepaść bez reszty. Piękne, klimatyczne okładki, renesansowe tło i paranormalne zdolności? Nie ma lepszego przepisu na świat dla tak niecnego bohatera jak Adelina. Tutaj można dać ponieść się niebezpieczeństwu i odkryć, że dobro nie zawsze wygrywa, zło nie zawsze jest ostatecznym końcem. [recenzja]


Dla wielbicieli legend i alchemii Córka zjadaczki grzechów będzie w sam raz. Świetnie wykreowani bohaterowie, średniowieczne klimaty i brutalność władzy, to przepis na jeden z dwóch najlepszych debiutów, które przeczytałam w całym swoim życiu. Salisbury nie patyczkuje się z czytelnikiem, nie oszczędza go. Ta książka zapewni Wam wiele emocji - dobrych i złych, ale również zabierze do krainy rodem ze starych legend. Miłośnicy powieści kostiumowych, baśni i średniowiecza zdecydowanie powinni rozważyć lekturę Córki zjadaczki grzechów Melindy Salisbury. [recenzja]


Żadne posumowanie fantastyki nie może istnieć bez obecności Cassandry Clare, a tym razem postawiłam na jej duet z Holly Black. Magisterium to całkiem świeża seria, która trochę przypomina Harry'ego Pottera, ale tylko przypomina. Sama należę do nielicznego grona osób, a może jestem w tym osamotniona, które nie uważają Pottera za ósmy cud świata i zdecydowanie wolę pełną akcji Próbę żelaza. W pierwszym tomie obecna jest magia, nieprzewidywalna akcja i mnóstwo genialnego Calla. Dla fanów dobrze skonstruowanych magicznych światów, nieprzeciętnie zdolnych bohaterów, z ręką na sercu mogę polecić pierwszą część Magisterium. [recenzja]


Nie może zabraknąć również powieści dla fanów science-fiction. W końcu trzeba wziąć pod uwagę wszystkie aspekty jednego z moich ulubionych gatunków. Oczywiście, to nie zmienia faktu, że Brown i tak znalazłby się w tym zestawieniu. Trylogia Red Rising jest czymś więcej niż historią o buntownikach i zwycienstwie, ale to również świetna pozycja dla wielbicieli ludzkiej psychiki, walki o władzę i brutalnej szczerości. Powiedzmy sobie szczerze i bez ogródek, że ta pozycja jest świetna dla czytelnika odważnego i szukającego prawdziwej przygody w kosmosie. Złota krew urzekła mnie również pełnokrwistymi bohaterami, którzy są niczym kalejdoskop barw oraz misternie stworzonym światem. Nic tylko przeczytać i stwierdzić na własnej skórze, czy mam rację. [recenzja]


Mam na swoim koncie już kilka przeczytanych książek, gdzie w fabułę autorzy wtaczają podziały na społeczeństwo. Dennard postawiła na podział nielicznych postaci posiadających w sobie pierwiastek magiczny. Prawdodziejka to początek czegoś wielkiego i odważnego, wyłamującego się z wielu schematów literackich. Powieść zarówno dla młodego czytelnika rządnego przygód, jak i również dla starego wyjadacza w fantastyce, który szuka czegoś nowego. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ten tom jest tak dobry, że warto poznać jego zawartość, a piękna okładka idealnie skomponuje się na półce. [recenzja]


Na zakończenie postanowiłam umieścić powieść z gatunku, ale z nieco bardziej brutalnym i filozoficznym podejściem do sprawy. Normalnie nie gustuję w tego typu historiach, ale skusiłam się przez przepiękną okładkę. A jednak Mechaniczny to nie tylko piękna okładka i cudowne wydanie, ale również niesamowicie skonstruowana powieść dla dojrzałego czytelnika, który nie boi się prawdy i krwawych scen. Tregillis nie owija w bawełnę, nie boi się krwi, ofiar i negatywnego wydźwięku, ponieważ pisze prawdę i tylko prawdę. Wojny alchemiczne to seria, która pobije serca czytelników na całym świecie, więc mam nadzieję, że w Polsce zostanie odpowiednio doceniona. [recenzja]
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger