SZLACHETNE SERCE | Susan Anne Mason


Szlachetne serce (A Worthy Heart”) Susan Anne Mason, wyd. Dreams 2017

☆☆☆


Po pierwszej powieści Mason, którą przeczytałam, nie mogłam się doczekać ciągu dalszego, ponieważ ogromne wrażenie zrobiła na mnie prostota i lekkość z jaką autorka przekazywała czytelnikowi losy bohaterów. Irlandzkie łąki to była fenomenalna historia, mimo motywu religii, który aż tak bardzo nie rzuca się w oczy. 

Z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnego tomu i możliwości przeczytania o ulubionych bohaterach i poznać tych nowych. I bardzo cieszę się z faktu, że autorka nie zawiodła mnie, chociaż do kilku kwestii przyczepiłam się i nadal będę to robić, ponieważ według mnie za dużo jest Boga i szukania za Jego sprawą swojej życiowej ścieżki, ale niech im będzie oraz motyw wojny, który został bardzo mocno zlekceważony, a jednak „Szlachetne serceniczemu nie ustępuje pierwszej części.. 

Tym razem głównymi bohaterami są: Adam, którego poznajemy w pierwszym tomie oraz równie znaną Aurorę, a także Maggie i Gabe'a, czyli rodzeństwo Rylana z Irlandzkich łąk. Cóż mogę więcej powiedzieć? Adam był bohaterem, który intrygował mnie od samego początku. Mroczny buntownik, którego ojciec nie chciał, krytykował, a może nawet nienawidził. Po prostu uwielbiałam jego postać, ale muszę przyznać, że nie spodziewałam się końcowego efektu, który wypadł tak nijako. Nie spodziewałam się fajerwerków, ale czegoś bardziej wzbudzającego silniejsze emocje. Rozumiem, pogubił się, ale tutaj autorka mogła się trochę wysilić, ale niech będzie, żałował swoje grzechy. Jednak całkowicie rozumiem jego sparowanie z Maggie, która urzekła mnie swoim silnym charakterem i upartością. Była naprawdę genialnie stworzona i tutaj chylę czoła pisarce. 

Wątek Gabe'a i Aurory był strasznie spłycony. Chociaż na początku nie chciałam czytać o losach tej dwójki, ponieważ czas do ich pierwszego spotkania był strasznie przeciągany, za to później było ich rażąco mało. No cóż, nie ja odpowiadam za fabułę, ale mimo wszystko autorka nieźle mnie zaskoczyła, kiedy ich losy musiała rozłączyć wojna. 

Szlachetne serce była powieścią naprawdę przyjemną i pełną emocji. Za każdym razem, kiedy Adam zmagał się ze swoją przeszłością lub ojcem, który go nie kochał, miałam łzy w oczach i to wcale nie jest przesada! Nie skłamię również, kiedy napiszę, że jest to pozycja naprawdę godna uwagi, ponieważ pozwala przemyśleć kilka istotnych spraw. Mimo kilku niedociągnięć i zlekceważeń historycznych, polecam bardzo gorąco. Drugi tom trylogii „Mieć odwagę, by marzyć to powieść o życiu, powrocie do społeczeństwa, przebaczeniu i prawdziwej miłości, która nie pozwala spać w nocy, ale również powoduje, że pragniemy przyjąć strzał na siebie. 

#1 Irlandzkie łąki | #2 Szlachetne serce | #3 Przysięga miłości

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DREAMS!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger