PRZYSZŁOŚĆ VIOLET I LUKE'A | Jessica Sorensen


Przyszłość Violet i Luke'a (The Probability Violet & Luke”) Jessica Sorensen, wyd. Zysk i s-ka 2017

☆☆

Po moim ostatnim spotkaniu z książką Sorensen miałam olbrzymi problem, żeby sięgnąć po jej kolejną powieść. Nie ukrywam, że Przyszłość Violet i Luke'a okazała się dla mnie nie lada wyzwaniem, a właściwie powinnam napisać, że jej rozpoczęcie takie było. Bardzo lubię serię The Coincidence, więc tym bardziej wolałam się nie rozczarować. I bardzo się cieszę, że mimo wszystkich moich uprzedzeń, historia ta okazała się równie wspaniała jak wszystkie poprzednie tomy.

A jednak było inaczej i to strasznie zbiło mnie z tropu. Nie jest dla nikogo, kto mnie zna, zaskoczeniem, że uważam powieści Sorensen za przepełnione emocjami, dobrymi i złymi. Przyszłość Violet i Luke'a jest bardzo ciekawa i nico mroczniejsza niż początek perypetii tej dwójki bohaterów. Zdecydowanie mniej w niej właśnie tej, charakterystycznej dla autorki, emocjonalności, a więcej stateczności i godzenia się z losem. I nie zapominając o uczuciu łączącym Violet i Luke'a, które po prostu zwala z nóg, to była jedyna oznaka właśnie tej wspaniałej cechy pióra pisarki. Mimo wszystkich okoliczności moje biedne serce ściskało się ze wzruszenia i zachwytu nad wspaniałomyślnością autorki.

Violet jest nietypową postacią. Z jednej strony jest bardzo złożona, ale z drugiej niezwykle prosto działa i można z łatwością przewidzieć jej ruchy i zamiary. Nie należy ona do moich ukochanych postaci, ale bardzo ją polubiłam w ciągu tych dwóch tomów i bardzo chciałam poznać wcześniej. Z tą bohaterką jest olbrzymi problem, ponieważ nie da się po prostu jej zaakceptować, trzeba się wczuć i zrozumieć, dlatego uważam, że są to objawy dość złożonej fikcyjnej jednostki. Violet jest odważna, ale również nieprzewidywalna i najpiękniejsze jest to, że tylko Luke potrafi ją zrozumieć, ponieważ przechodzi przez podobne piekło.

Na samym początku serii Luke wydaje się postacią beztroską i wręcz wulgarnie wyluzowaną. Jednym słowem: bardzo mnie ciekawił. Lucas jest szalony, ale również złamany przez wydarzenia, które kumulowały się przez całe jego życie. Moim zdaniem jest on świetnie stworzony, trójwymiarowy, pełen miliona odcieni (żeby nie napisać: szarości). Właśnie to uwielbiam w twórczości Sorensen, nieważne jakie wrażenie cała powieść na mnie wywrze, to bohaterowie zawsze są barwni i złożeni, a wierzcie lub nie, nie ma dla mnie nic lepszego niż doskonała postać.

Przyszłość Violet i Luke'a jest cienką książką i można pomyśleć, że nie ma tam wydarzeń, które wpłynęłyby znacząco na historię tej dwójki, ale tak nie jest. Uważam, że tak mała ilość stron jest dobrym znakiem, ponieważ autorka skupiła się na najważniejszym, czyli więzi między bohaterami, nie rozwodziła się niepotrzebnie o otoczeniu czy bohaterach drugoplanowych. Żałuję tylko, że tak mało jest Kaydena i Callie, ale myślę, że odbiję sobie ich nieobecność w jeszcze jednej części o nich. 

No cóż, nie byłabym sobą, gdybym nie poleciła książki Sorensen, więc polecam. Wszyscy, którzy uwielbiają dreszcz zaskoczenia, gorące uczucia i genialnych bohaterów, muszą po prostu przeczytać Przyszłość Violet i Luke'a. Natomiast ja (nie)spokojnie poczekam na ciąg dalszy.

#4 Przyszłość Violet i Luke'a | #5 The Certainty of Violet & Luke | The Revolution Callie &Kayden | 
#Seth &Greyson

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ZYSK I S-KA!
Obsługiwane przez usługę Blogger.