Jay Crownover - Niepokorny. Jego walka


Niepokorny. Jego walka
Jay Crownover
Tytuł oryginalny: Rome
Wydawnictwo: Amber
Seria: Naznaczeni mężczyźni #3
Rok wydania: 2014


Cora jest osobą o wielkim sercu, lecz złamanym kilka lat wcześniej. Ledwo mogła się pozbierać po stracie swojego ukochanego, który bezczelnie ją zdradził. Jest na drodze szukania swojego Pana Idealnego, ale jakoś nie zjawia się na horyzoncie jej wymarzony mężczyzna. Jednak, dziewczyna nie traci nadziei, ponieważ jej ukochani przyjaciele znaleźli szczęście i to dla niej się liczy. Pojawia się za to Rome. Eksżołnierz, którego dręczą koszmary związane ze stratą brata i wielu osób ze swojego otoczenia. Emanuje ponurą aura, która małą elfią Corę doprowadza do prawdziwej furii. Ale jednak jest coś, co zbliża tę dwójkę do siebie.

Corę jak i Rome'a znamy już z poprzednich trzech częściach perypetii wytatuowanej paczki przyjaciół. Poznaliśmy już cudowną historię Shaw i (mojego boskiego) Rule'a w Buntowniku oraz zadziwiającą miłość Ayden i Jeta w dwóch częściach Zaryzykuj ze mną. Ilość i ogólny zarys bohaterów  jest już wykreowany, więc nic nie jest nas w stanie zadziwić. Nie musiałam się stresować wieloma nowymi twarzami, bo po prostu poczułam się, jakbym odwiedzała starych przyjaciół. Lubię też to w tych książkach, że wszyscy są wciąż obecni. Ich życie nie wygasło razem z końcem ich historii czy szczęśliwym zakończeniu.

Corę polubiłam nie tylko od pierwszych stron tej książki, ale już w wcześniejszych powieściach. Jest ona waleczna, kochająca i słodka. Naprawdę podziwiam ją za  miłość i zaufanie jakimi darzy, na pozór, przerażających facetów. Nie boi się niczego, wręcz spływa to po niej, jak po kaczce. Jest pyskata i nie pozwoli, żeby ktoś miał ostatnie zdanie. No chyba, że jest to Rome Archer. Najstarszy brat Archer, który był bohaterem zarówno dla kraju, jak i swoich braci. I to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Służył w misjach za granicą, ale po dziesięcioletniej służbie wrócił do cywila, ale mimo swojej służby pomagał również swojej rodzinie. Koszmary, ponury nastrój, zalewanie się w trupa - to cały Rome, ale mimo to nikt nie wątpił w swoją miłość do niego. Największą zagadkę, więc stanowi uczucie rodzące się między tym wielkim mięśniakiem i małą punkową wróżką.

Rome'a poznajemy, jako tego rozsądnego w Buntowniku, ale tutaj widzimy jego totalną metamorfozę. Jest on osobą, która utrzymywała całą pokręconą rodzinkę w komplecie, a teraz sam potrzebuje pomocy. Trochę zbiło mnie z tropu, to że każdy uparcie twierdził, że Rome da sobie radę i się wyliże.. Dopuszcza do siebie Corę i, o dziwo, to ona nie radzi sobie z jego obecnością i całym uczuciowym gównem. Oboje pragnę jednego, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać.

Akcja, jak również w poprzednich częściach skupia się wokół ważnych momentów życiowych głównych bohaterów. Jak można zauważyć każda książka lub książki dotyczą jednej osoby z naszego salonu tatuażu lub ogólnie paczki (jak w przypadku Jeta). Nie wiem co mam myśleć, ponieważ wiem, jak trudno będzie mi się rozstać z głównymi bohaterami. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że kiedyś ich perypetie się skończą. Zachwyca mnie przede wszystkim dobór charakterów, przeciwieństwa się przyciągają - chyba o tę zasadę tu chodzi. Można zobaczyć, jak wszyscy członkowie wielkiej, kochającej się rodziny pomagają sobie, wspierają się i chronią.

Co mnie zachwyca i jednocześnie boli? To, że każda historia ma szczęśliwe zakończenie, co jest cudowne, jednak, z drugiej strony nie jest to rzeczywiste. Jest to przykre zderzenie z prawdziwą szarą codziennością i właśnie, dlatego miło jest zagłębić się w życie naszych miłośników tatuażów i piercingu. Jest to wspaniały czasoumilacz, miło się odprężyć przy niej. Nie powiem też, że książka nie wywoła prawdziwych obrażeń na duszy Czytelnika. Jeśli zdarzyłoby mi się napisać książkę, chciałabym, żeby była tak dobra jak książki pani Crownover. Tym samym, właśnie ta autorka została dodana do listy ulubionych autorów. Sięgnęłabym po wszystko co wszyło spod jej pióra.


Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger