Suzanne Collins - Gregor i Niedokończona Przepowiednia


Gregor i Niedokończona Przepowiednia
Suzanne Collins
Tytuł oryginalny: Gregor and the Overlander
Wydawnictwo: IUVI
Seria: Kroniki Podziemia #1
Rok wydania: 2015


Nie ma na świecie osoby, która, niezależnie czy czytelnik, czy przeciwnik książek, słyszał i miał styczność z twórczością Suzanne Collins. Jej zacna trylogia Igrzyska śmierci doczekała się czteroczęściowej ekranizacji, której ja nie tknęłam (ale o tym kiedy indziej). Tym razem postanowiła ona stworzyć serię dla nieco młodszych czytelników. Właściwie Kroniki Podziemia są dla każdego i zaraz się o tym przekonacie.

Sama powieść leżała, a raczej można rzec, że zalegała na mojej półce już kilka miesięcy. Nie miałam serca i ochoty, żeby przekonać się czy Collins dała radę i równie sprawnie przeszła z genialnej historii Katniss do opowieści o jedenastoletnim chłopcu. Swoją drogą, to jedenaście wiosen musi być magiczną liczbą: Harry Potter, Percy Jackson i sam Gregor Bez-Nazwiska. Powiem jedno: jestem zachwycona. Przeleciałam przez całą książkę w kilka godzin, nie raz zachłysnęłam się jej geniuszem i śmiałam się z nieudolnych prób bycia lub nie bycia wojownikiem z Przepowiedni. 

Gregor, który podporządkowuje swoje jedenastoletnie życie pod potrzeby rodziny, nie jest zbyt zadowolony, ale tak bardzo kocha swoją młodszą siostrę Botkę, że zrobi wszystko. Pomaga matce jak może i za to go cenię, wytrzymuje brak ojca, który zaginął i wiąże się z tym zabawna historia, serio. Nikt nie przewidzi, kiedy wpadnie do podziemnego miasta, kraju, jakkolwiek to nazwać. Po prostu chce się wydostać i tyle, jak każde normalne dziecko. I jego determinacja jest godna podziwu i trochę nierzeczywista, ale jakby połączyć to z jego młodym duchem i strachem - wszystko jest realne. Za to Botka, to wkurzający gówniarz. Kilka razy złapałam się na przeklinaniu jej, chociaż teraz zastanawiam się dlaczego. Widocznie moja niechęć do małych dzieci się ujawniła. Pozostaje jeszcze Luksa, która jest przedziwnym zjawiskiem ludzi Podziemia. Trochę irytująca, dumna i twarda jak głaz - oby tak dalej, dziewczyno!

Powieść jest dopracowana w każdym detalu. Język jest prosty, zrozumiały. Książka obfituje w przygodę, dowcipy i co najważniejsze, sarkazm. Uwielbiam twórczość Collins i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że autorka jest jedną z najlepszych. Nie muszę dodawać, że jest na liście moich ulubionych autorów?

Nie powiem, że pani Suzanne dokonała niemożliwego i książkę dla dzieci przeistoczyła dla każdego zakresu wiekowego, bo nie ona jedna, ale coś mnie urzekło. Może był to Gregor, Karaluchy czy Nietoperze-wierzchowce, nie wiem.


Gregor i Niedokończona Przepowiednia | Gregor i Przepowiednia Zagłady 
| Gregor i Klątwa Stałocieplnych |
Gregor and the Marks of Secret | Gregor and the Code of Claw
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger