Jasper Fforde - Pieśń Kwarkostwora


Pieśń Kwarkostwora
Jasper Fforde
Tytuł oryginalny: The Song of the Quarkbeast
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Seria: Kroniki Jennifer Strange #2
Rok wydania: 2015


Dawno, dawno temu magia zniknęła z powierzchni ziemi. Lecz z dnia na dzień wszystko się zmieniło. Poziom energii magicznej znowu rośnie i król Snodd IV zaczyna rozumieć, że kto ma władzę nad mocą, ma władzę nad... praktycznie wszystkim innym. Tylko jedna osoba może rozwiać jego chciwie sny o bogactwie i potędze: Jennifer Strange, szesnastoletnia nastoletnia menadżerka Kazam, agencji zatrudniającej czarodziejów i jasnowidzów.Mogąc liczyć tylko na jednego ze swoich magów oraz wiernego asystenta Tygrysa, Jennifer musi pokrzyżować niecne plany króla. A nie będzie to łatwe, gdyż monarcha sprzymierzył się z szefem konkurencyjnej firmy, doświadczonym i niegodziwym czarodziejem Blixem Zadziwiającym. Jennifer zrobi jednak wszystko, aby szlachetna sztuka magii nie stała się narzędziem w rękach skorumpowanego, żądnego zysku despoty.

Kilka dni temu trafiłam na bardzo trafnie opisujące Pieśń Kwarkostwora zdanie, jest to seria dla fanów fantastyki. Zgadzam z tym twierdzeniem, ponieważ moja druga przygoda z twórczością Fforde, ale okazała się znacznie lepsza i przyjemniejsza niż Ostatni Smokobójca. Chociaż na początku wydawała się nuda, to widać, jak styl i język się zmienia. Historia zaczyna przypominać, to co lubię.

Jenny się zmieniła, mimo kilku miesięcy, znacznie wydoroślała i stała się jeszcze bardziej wyrozumiała i pomysłowa, co w większości było zagadką. Dużo razy autor wspominał, że dziewczynie zostały tylko dwa lata do opuszczenia Kazam i zrobiło mi się trochę smutno z tego powodu, bo Jennifer jest świetną osóbką i łatwo można ją polubić dzięki pokładach współczucia i przyjaźni, jakie w sobie ma.

W tym tomie, Fforde, kładzie nacisk na Tygrysa i Perkinsa, którzy bardzo często pojawiają się w akcji książki, znacznie ich więcej niż w pierwszej części. Pierwszy osobnik, zastępca Jenny, był trochę irytujący i jego pytania na przemian mnie denerwowały i rozśmieszały. Duży plus za jego sarkazm. Co do Perkinsa, to jest uroczo niezdarny w relacjach z Jennifer i w prost nie można go nie polubić.

W Pieśni Kwarkostwora jest więcej humoru, nieprzewidywanych zwrotów akcji, sarkazmu, magii i... Kwark! Naprawdę bardzo przyjemnie było sprawdzić na własnej skórze, że Jasper Fforde poprawił się, Chociaż muszę przyznać, że jego seria o przygodach Jenny nie jest dla dzieci, tylko bardziej jako wprowadzenie do dorosłości? To taka przedmowa przed prawdziwym życiem, które na nas czeka.

Ostatni Smokobójca | Pieśń Kwarkostwora | The Rye of Zoltar | Strange and the Wizard

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU SINE QUA NON!
Copyright © 2014 Wąchając książki , Blogger